Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
hhhhmmmmm


hhhhmmmmm

Widzę cmentarz......a na nim jest dużo osób. Nie wiem o co chodzi? Dlaczego ich wszystkich z góry widzę?!W pewnym momencie zauważam jasną trumnę, a w niej lezę JA! Ubrany w piękny czarny garnitur. W dłoniach trzymam bukiet róż.Potem zauważam Ciebie: ubrana na czarno z łzami w oczach i z bukietem białych margaretek w dłoni. Masz spuszczoną głowę i po kryjomu wycierasz łzy Chciałem wtedy Cię tak bardzo przytulić lecz nie mogłem - przecież jestem duchem Stos kwiatów na mym grobie, a przy Krzyżu leży Twój bukiet.Powiedziałaś wtedy !!Kocham Cię...Słyszałem to I odchodząc pocałowałaś Krzyż. Poczułem Twój oddech na mych ustach. Czułem jakbyś całowała mnie.... tak delikatnie jak zazwyczaj to robiłaś. Odeszlaś! Szedłem obok Ciebie chciałem Ci powiedzieć tyle słów - nie mogłem! Teraz zabronione mi to jest. Po chwili wyjęłaś komórkę z kieszeni swej. Gdy zobaczyłem opcje - wykasuj - poczułem ból. Byłem pewny, ze to zrobisz, ze usuniesz mój numer. Nie zrobiłaś tego. ?Powiedziałaś tylko:!!Za bardzo Ciebie Kocham , by usuwać Cię na zawsze.Wróciłem na swoje miejsce na cmentarzu, a Ty żyłaś dalej. Przez długi czas opiekowałem się Tobą. Mówiłem Ci jak bardzo mi Ciebie brakuje, jak bardzo Kocham Cię. Nie długo znów odwiedziłaś mnie. Przyniosłaś swoje zdjęcie, zakopałaś je w grobie mym i ze łzami w oczach powiedziałaś :!!!!!!Nie zapomnij o mnie kochanie, bo ja o Tobie nigdy nie zapomnę!!!!










Miłość cierpliwa jest
..a nie jak dziś "zaczynamy ją przeżywać na podobieństwo pochłaniania bagietki na stołku w barze szybkiej obsługi - nerwowo, niecierpliwie" jesteśmy zachłanni, czasem wręcz pazerni na tego drugiego człowieka...głodomory! Zamiast delektować się długo i poznawać smak...to my jakbyśmy chcieli przeniknąć całego człowieka, stopić się z nim na wzór żelaza. Chcemy, by stał się naszą własnością...zapominając o tym, że mamy być jednością w różności. Wielkość Miłości nie zależy od intensywności Jej przeżywania...to nie burzliwe romanse, intrygi...
Święty Franciszek mówił, że pośpiech jest synem diabła i zabija duszę.
A ja sądzę, że on zabija miłość przede wszystkim.
Skoro pośpiech jest synem diabła, to Bóg jest Ojcem cierpliwości.

*Miłość łaskawa jest
"My żyjemy na wielkim targowisku, gdzie nic za darmo, coś za coś, gdzie żąda się wielkiej ceny za falsyfikat, gdzie na wszystkim się zarabia, zbija interes, obraca..."
Prawdziwa Miłość jest łaskawa, wręcz cudownie hojna.
Daje i nie oczekuje niczego w zamian.
Jej źródło bije i jest niewyczerpalne, ponieważ ludzie, którzy je mają karmią swoje serca w Bogu, u Którego wszystko jest niewyczerpalne, jak Jego Miłość.

*Miłość nie zazdrości
Czasem Miłość zachoruje na zazdrość. Dzieje się tak w przypadku, gdy kocha się kogoś za to tylko, że on do nas należy.
Biada nam wtedy, gdy będziemy się chcieli uwolnić od chorej miłości, przestać być własnością - przedmiotem zazdrości...ups!
Wtedy taka "miłość" nam dokuczy, będzie się mścić i niszczyć...aż nas zje, bo ona tylko konsumuje i z nikim się nie dzieli.

*Miłość nie szuka poklasku
Miłość nie chce widowni i braw, nie jest aktorem - jest prawdziwa, nie grywa w sztukach.
Reflektory Ją rażą, jest bardzo delikatna.
Masek unika - uwielbia światło i patrzeć głęboko w oczy drugiej Miłości...
Nie lubi huku opadającej kurtyny, bo to by oznaczało...koniec spektaklu, a Ona chce być wieczna...
Miłość to nie walentynkowe serduszka, sztucznie barwione róże, pocałunki i pieszczoty na ekranie, spektakularne akcje...iluzja!
Miłość ceni sobie intymność i cichość.
Nie tłumy, nie mikrofony, reporterzy i kamery, nie!
ciiiiii....kocham Cię.

*Miłość nie unosi się pychą
Nie unoś, proszę swego noska pod chmury.
Nie bądź zadufkiem, pyszałkiem, wszelkiego rodzaju zarozumialcem - nie unoś się pychą.
...nie rób z siebie karła, bo jesteś Człowiekiem.
Pochyl się nade mną.
Potrzebuję, by mnie ktoś wysłuchał.
Przypomnę Ci, kto pierwszy uniósł się pychą, krzycząc na cały Kosmos: "Nie będę służył", "Nie będę słuchać", "Sam sobie będę panem!", "Wszystko mi wolno!"
To korzenie zła, nieszczęść, pogardy, większych i mniejszych piekieł na ziemi.

*Miłość nie dopuszcza się bezwstydu
Proszę nie kochaj tylko mojego ciała.
Kochaj we mnie TAJEMNICĘ, czyli coś, czego do końca poznać nie można, co jest wciąż przed ciekawskim wzrokiem ukryte.
Coś, co każe Tobie mnie szanować.
Moją tajemnicę we mnie broni moja wstydliwość, tak wyśmiewana przez profanów.
Nie bądź, proszę jednym z nich.
Oni myślą, że jak już obnażą czyjeś ciało, to posiądą tajemnicę.
To bardzo biedni ludzie.
Kochaj we mnie tę przestrzeń, która nazywa się GODNOŚCIĄ, tak teraz już nie modną i deptaną...ale nie dbam o to.
Nie muszę "iść" zgodnie z modą.
Chcę być oryginalna.

*Miłość nie szuka swego
Ciągle mówisz, że Ty kochasz...
Ty tęsknisz...
Ty się radujesz...
Ty...ty i ty...a ja?
A gdzie MY?

*Miłość nie unosi się gniewem
Jeżeli grozisz mi palcem, ponieważ źle uczyniłam, karcisz mnie i wskazujesz mi dobro
- dziękuję Ci za to, to Boży gniew. Wiem wtedy, że jesteś moim prawdziwym przyjacielem i mnie kochasz...jestem spokojna.
...ale jeśli grozisz mi krzywdząc mnie zapamiętale...wiem, że przyjaciela w Tobie nie znajdę, a Twoje słowa o miłości są niczego warte.

*Miłość nie pamięta złego
Pamiętaj, proszę: "To co Cię złego od ludzi spotka, zapisz na piasku, lecz to co dobrego Cię od nich spotka - wykuj w granicie"
Wybaczenie nie tylko uzdrawia tego, którego przepraszamy, lecz nas samych - przepraszających.


*Miłość nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą..
Znosić.
To wytrzymać trudne chwile razem.
Znosić.
To usuwać, to co dzieli, by być ciągle razem.
Kochaj mnie taką miłością..., która wbrew przeciwnościom trwa.
Kochaj kiedy boli.
Bardzo nawet.

*Miłość wszystkiemu wierzy
"Nie bądź łatwowierny i po wariacku zakochany".
Pamiętaj, miłość nie jest ślepa.
Ona jest jak najbardziej roztropna i rozsądna.
Ufność zupełnie na czymś innym polega...nie na tym, że każde słówko wypowiedziane jest prawdą, chodzi o inną wiarę wszystkiemu.
"Miłość wierzy wszystkiemu w Bogu".

*Miłość we wszystkim pokłada nadzieję
"Nie, nie! Nadzieja nie jest matką tych, co mają zielono w głowie!"
Kojarzy się nam z tęsknotą, pragnieniem... jest jakby niespełnionym marzeniem... oczekiwaniem... taką niepewnością.
Ale prawdziwa nadzieja jest właśnie pewnością, że spełni się wszystko to, czego Pan Bóg chce.

*Miłość wszystko przetrzyma i nigdy nie ustaje
I jak tu nie wspomnieć o wieczności?
Miłość jest transcendentna.
Przekracza nasz ziemski byt.
"Miłość przez śmierć przefruwa jak przez furtkę ogrodu... zostawiając po tej stronie czas, przestrzeń, zegary i kalendarze".





















S@motność w sieci

On siedzi przed komputerem w swoim pokoju gdzieś w południowej Polsce.
Ma włączone GG.
Ona siedzi przed komputerem w swoim pokoju gdzieś w północnowschodniej
Polsce. Ma włączone GG.
ON: "Fajnie mi sie z tobą rozmawia"
ONA: "Mi też sie fajnie z tobą rozmawia"
ON: "Słuchaj rozmawiamy już tak długo przez internet może byśmy w końcu
spoktali się w realu?"
ONA: "To przyjedź do mnie. Tylko jest mały problem"
ON: "Jaki?"
ONA: "U nas nie ma Reala. Spotkajmy sie w Biedronce"...

------ -------- -------- --------- --------- ----------- --------- --------- --------

Wraca pijany jak bela facet do swojego domku jednorodzinnego. Już jest przed
domem i nagle wyrżnął twarzą w gałąź. Zezłościł się strasznie i postanowił,
że ją zetnie - ma przecież w domu piłę. Wchodzi do domu i od progu woła do
żony:

- Gdzie piła!

Żona wychodzi z kuchni z deka przestraszona i mówi:

- Ja nie piła ...

- Pytam się jeszcze raz, gdzie piła - groźnie syczy mąż

- U sąsiada... - żona piszczy

- A czemu dała?

- Bo piła....

















- Czemu nie śpisz?
- A Ty?
- Bo myśle...
- O czym?
- O Tobie...
- O czym? O mnie?
- O tym, że bardzo się ciesze, że do mnie przyszłaś i że bedzie mi smutno kiedy odejdziesz...
- To nie pozwól mi odejść... Obiecujesz? Obiecaj!
- Zrobiłbym dla Ciebie wszystko!
- Nie trzeba wszystko...
- Tylko co?
- TYLKO MNIE KOCHAJ!

Dziękuję za nadzieję...
... okazała się złudna.
Dziękuję za plany...
... chociaż stały się nierealne.
Dziękuję za marzenia...
... bez szans na spełnienie.
Dziękuję za kłamstwa
... przez chwilę były miłe.
Dziękuję za uśmiech...
... pocieszył mnie nieco.
Dziękuję za nieprzespane noce...
Chciałabym być jedynie z Tobą,
Reszta nie ma znaczenia,
Oddałabym za Ciebie życie bez zastanowienia,
Oddaję Ci mą duszę, a z nią miłość bez granic,
Będę Cię na zawsze kochać,
I nie zmienię zdania za nic,
To uczucie we mnie płonie, I nigdy nie przestanie.
Na zawsze w moim sercu tylko Ty KOCHANIE!! ;***






















Wielkiej Nocy dzień nadchodził wielkimi krokami, a gdyby nie profesorMiodek, który w telewizorni objaśniał etymologię słowa "jajca", nadaltkwilibyśmy w przekonaniu, że Wielkanoc będzie dopiero wówczas, gdyLiliput z 3 panienkami z ogolonymi cipkami nie będzie mógł dojść doorgazmu. Tak się jednak nie działo a nasza ekipa raźnie i wyraźnieakcentowała swój pobyt we wszelkich możliwych formach. Będąc np. wplenerze w okolicach Chlapkowic - pomogliśmy bezinteresownie rolnikowiprzy sadzeniu ziemniaków, segregując dobre zdrowe pyry od kamieni iinnych niechcianych okrąglaków. Przegrzebując jednak jajka z lewejnogawki do prawej przypomniały nam się słowa profesora Miodka dotyczącebarwienia jaj, ich malowania lub jakiejkolwiek innej formyprzedświątecznej zmiany barwy. Ponieważ i słońce tego dnia dość mocnoprzygrzewało, a o święceniu jaj - nie wspominając o ich malowaniu -zupełnie zapomnieliśmy, dlatego ruszyliśmy na pobliską polanę, gdziejeszcze przed tygodniem wraz z bezzębnym Józefem rozpijaliśmy winkowłasnej roboty przyglądając się wypasanym przez nas owcom. Opalaniepromieniami słonecznymi jajec bardzo znacząco wpływa na ich barwę,toteż przed ich oficjalnym pozdrowieniem ruszyliśmy się nieco poopalać.Idąc lasem w kierunku ów polany, natrafiliśmy na zmierzającą właśnie wkierunku kościoła białogłowę z koszyczkiem pełnym święconek. W tymmomencie Liliput nieco zdębiał i onieśmielony tym widokiem zacząłreminiscencyjnie wspominać swoje dzieciństwo. Wtedy to podczasszkolnych wojaży namawiał kumpelę z ławki na małe zapoznanie się z jejnarządami rodnymi. Było sporo czasu - jak wiadomo autobus jest to takiwehikuł, który jedzie dwa razy szybciej jeśli biegniesz za nim, a dwarazy wolniej jeśli siedzisz wewnątrz i chcesz gdzieś zdążyć. Dlategotez na tylnym siedzeniu dziewczyna zaprezentowała chłopcom w ramachlekcji biologii krótki pokaz damskich genitalii, w które to bez pytaniaLiliput zagłębił się swym nosem. Ku uciesze współ podróżników Liliputbardzo bezwiednie mlaskał swym długim językiem po odbycie koleżanki, aponieważ cała wycieczka miała za zadanie uświadomienie licealistom, iżwarto odpłacać pięknym za podobne innemu człowiekowi, toteż wieczorem,kiedy cała klasa leżała grzecznie w swych łóżkach, koleżanka, którejwcześniej Liliput wywąchał nosem położenie dwunastnicy i żołądka,postanowiła odwdzięczyć się malując różnokolorowo jego jajka. Siedząctak z pomalowanymi jajcami pośród zachwyconych rówieśników z klasypostanowiliśmy stworzyć seans spirytystyczny, w czasie których, to kogobyśmy nie wzywali, to i tak zawsze pojawiały się prostytutki. Aponieważ chęć chędożenia przeważała nad zdroworozsądkowymzabezpieczeniem przed zarażeniem się grzybicznymi chorobami pochwy,dlatego te piękne chwile Liliput wspomina do dziś opowiadając różnefragmenty z życia w których dzięki swym umalowanym jajcom czy teżdługiemu i sprężystemu przyjacielowi mógł zaspokajać wszystkieniewyżyte królewny pizdolony. Widząc teraz kuso ubraną orędowniczkęmalowania i święcenia jaj - przypomniały mu się wszystkie te piękneczasy i postanowił zakręcić nieco śmigłem przy jej oczodołach. Krótkarozmowa, którą zainicjował sam Liliput spowodowała niezanegowaną chęćodtworzenia licealnych czasów. Pyta stała już Liliputowi od samegopoczątku kiedy tylko zauważył przechadzającą się lasem niewiastę.Ponieważ istniało wiele regionalnych modyfikacji metody opalania jaj,opisywanych przez profesora Miodka, dlatego Sylwia, której przecięliśmydrogę do poświęcenia jajek zapoznała nas z metodą jej zdaniemnajbardziej efektywną. Chodziło o nawilżenie jajek śliną ipozostawieniu ich na opalanie w szczerym słońcu na godzinę do dwóch.Wówczas jajka miały się zarumienić na tyle, by móc je spokojniepoświęcić w wielkosobotnie popołudnie. Jak mówiła tak zrobiła, asperma, którą uraczył ją Liliput stała się naturalnym filtremprzeciwsłonecznym, zmniejszającym nieco opaleniznę. Po tak rewelacyjnymspotkaniu pozostaliśmy leżąc na kocu jeszcze z godzinę, pozostawiwszynasze jajka na działanie promieni słonecznych.
Tekst pochylony

ona55552 9/11/2007 20:16:33 [Powrót] Komentuj









[95301] ||Strona Główna
[2] ||
Ksiega Gości
[Dodaj do Księgi] || []


Dodaj do Ulubionych


Archiwum

2010
Marzec
2009
Grudzień
Styczeń
2008
Grudzień
Październik
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Sierpień



Ulubieni



Linki



ona55552
Wiersze,wierszyki;]Hiostroyjki przykazania...troche o mnie...dla dziewczyn i chłopaków....różne!!!!!!!!!



Szablon wykonała Kim
Obrazek z servisu DeviantArt
Nie Kopiuj! 
Szablon przygotowany dla Blog4u.pl